ZADANIA NA ŚRODĘ, 04.11.2020

Drodzy rodzice

Bardzo Was proszę o poćwiczenie z dziećmi w tych dniach analizy i syntezy słuchowej: wyodrębniamy pierwszą i ostatnią głoskę w słowach, dzielimy na głoski słowa 3-głoskowe, a jeśli dziecko dobrze sobie z tym radzi, to 4-głoskowe i dłuższe, składamy w całość słowa podawane przez Was głoskami. To są bardzo ważne ćwiczenia przygotowujące do czytania.

 

1. Układanie przedmiotów względem siebie według poleceń.

Dziecko bierze dowolną maskotkę i kładzie ją względem siebie według poleceń rodzica:
– połóż zabawkę na głowie

– połóż zabawkę przed sobą

-połóż zabawkę za sobą

– połóż zabawkę po swojej prawej stronie

– połóż zabawkę po swojej lewej stronie

 

2. Ćwiczenie logorytmiczne.

Dzieci powtarzają fragmenty rymowanki  wykonują określone ruchy:

Zrób do przodu cztery kroki

I do tyłu dwa podskoki.

Potem w prawo kroki dwa,

Niech zabawa dalej trwa.

Zrób do tyłu cztery kroki,

W lewą stronę trzy podskoki.

Potem połóż się na dywanie

I rozpocznij pedałowanie.

 

3. Nauka słów piosenki „Maluję wielki dom”.

 

Maluję wielki dom, ściany ma, okna ma, dach czerwony,

A przed domem koty dwa, a w ogródku mama i ja!

Ref.

Serduszka biją nam jak żywe, puk puk, puk puk,

Mój dom po prostu jest prawdziwy, bezpiecznie jest tu.

 

Nad domem słońce lśni, ptaki dwa lecą gdzieś nad chmurami,

Tata z bratem w piłkę gra, a w ogródku mama i ja!

Ref.

Serduszka biją nam jak żywe…

 

Za oknem rośnie las, pośród drzew idzie jeż i sarenka,

Babcia koszyk grzybów ma, a w ogródku mama i ja!

Ref.

Serduszka biją nam jak żywe…

 

Już dom gotowy mam!. Taki dom, duży dom dla rodzinki.

Dziadek jeszcze niesie psa, a w ogródku mama i ja!

Ref.

Serduszka biją nam jak żywe…

 

4. Słuchanie utworu I. Salach „Światło”.

 

Małgosia: Jacku, co ty tam masz?

Jacek: O, Małgosiu! Dobrze, że już jesteś. Mam świeczkę i chciałbym się nią trochę pobawić, tylko nie mogę znaleźć zapałek.

Małgosia: Zabawa zapałkami? To nie wiesz, że dzieciom nie wolno bawić się zapałkami?

Jacek: Wiem, ale ja chciałem tylko ją zapalić i trochę popatrzeć. Przecież nic się nie stanie. Małgosia: Właśnie, że się stanie. Chwila nieuwagi i pożar gotowy. Poczekaj chwilkę, pójdę do domu po obrazki, to dowiesz się, do czego służy świeca. Zaraz wracam. (N. chowa na chwilę kukiełkę, wyciąga obrazki).

Jacek: Ależ ona marudzi. Przecież nie chciałem zrobić nic złego. Co takiego by się stało, gdybym sobie popatrzył, jak świeca się pali? Nie wiem.

Małgosia: Już jestem. Zaraz pokażę tobie i dzieciom moje ciekawe obrazki. Oto pierwszy.

Jacek: Co to takiego? Miała być świeca, ale jej nie widzę. A wy, dzieci?

Małgosia: To jest łuczywo. Nim bardzo dawno temu ludzie oświetlali jaskinie, w których mieszkali. To taki kij nasączony tłuszczem. Bardzo dymił, gdy płonęło światło, dlatego ludzie wymyślili świecę.

Jacek: O, świeca. Małgosia: Tak. Świece też nie były wygodne w użyciu. Wosk, z którego były zrobione, topił się i spływał w dół. Jeśli spadł na obrus, to robiły się brzydkie plamy, które bardzo trudno wyprać. No i bardzo łatwo było o pożar, bo płomyczek jest odsłonięty. Dlatego ludzie wymyślili lampę naftową.

Jacek: Poznaję ją, a wy, dzieci?

Małgosia: Tak, to jest lampa naftowa. O, tutaj wlewa się płyn, który nazywa się nafta. Trzeba to robić bardzo ostrożnie, bo nafta bardzo łatwo się pali. Później zapałką podpala się knot i osłania całość szklanym kloszem. Spójrzcie, tu jest małe pokrętło, którym można regulować płomień. Taka lampa może świecić bardzo jasno. Jednak ludzie wymyślili jeszcze coś lepszego.

Jacek: Druga lampa!

Małgosia: Ale elektryczna. Wystarczy wkręcić żarówkę, włożyć przewód do gniazdka elektrycznego, nacisnąć pstryczek i lampa świeci. No i jak, które z tych źródeł światła podoba ci się najbardziej?

Jacek: Hm… Myślę, że lampa elektryczna.

Małgosia: Mnie też. A czy wiesz dlaczego?

Jacek: Jest bezpieczna!

Małgosia: Pod warunkiem że nie służy nam do zabawy. Wszystkie urządzenia elektryczne są po to, by ułatwić ludziom życie. Nie wolno się nimi bawić! Świecą zresztą też nie – zwłaszcza dzieciom.

Jacek: W takim razie nie będę szukał zapałek i pójdę schować świecę.

Małgosia: Dobra myśl, zostawimy dzieciom obrazki, żeby mogły je dokładnie obejrzeć.

 

  • Rozmowa na temat teatrzyku. − Dlaczego nie należy bawić się zapałkami i świecą?
  • Nazywanie poszczególnych źródeł światła i wskazywanie ich na obrazkach.
  • Wyjaśnianie, w jaki sposób dają światło; układanie obrazków zgodnie z kolejnością pojawiania się źródeł światła; zwracanie uwagi na postęp techniczny.

 

5. Wykonanie zadań w kartach pracy, strony 6 i 7.

6. Wyklejanie papierem kolorowym konturowego obrazka lampy.

Publiczne Przedszkole nr 10

w Radomsku

Skip to content