Zadania na poniedziałek

Poniedziałek 29.03.2021

Temat „Gipsowe pisanki”

 

Nauka piosenki pt. „Święta ,biją dzwony”

https://www.youtube.com/watch?v=fLGHjBXHxG0

 

Ciasto pachnie na świątecznym obrusie, obrusie,
wokół stołu się krzątają mamusie, mamusie.
Wszyscy poważni są tego ranka,
niech nas rozśmieszy wesoła pisanka.

Ref:
Święta, święta biją dzwony, każdy dzwon
jak roztańczony, tańczy, tańczy każdy dzwon,
bim bam bom, bim bam bom.

Szynka mruga z okrągłego półmiska, półmiska,
tatuś chętnie by z radości zagwizdał, zagwizdał.
Wszyscy poważni są tego ranka,
niech nas rozśmieszy wesoła pisanka.

Ref:
Święta, święta biją dzwony, każdy dzwon
jak roztańczony, tańczy, tańczy każdy dzwon,
bim bam bom, bim bam bom.

Słuchanie ciekawostek na temat zwyczajów i tradycji związanych z Wielkanocą.

https://www.youtube.com/watch?v=giRwxyKTXcg

Wykonanie zadania w karcie pracy str. 72

Czytanie wyrazów z rodzicem ( lub samodzielnie ). Łączenie ich z odpowiednim obrazkiem. Rysowanie po prawej stronie karty takich samych pisanek ,jakie są po lewej stronie karty.

 

Słuchanie opowiadania czytanego przez rodzica pt. „ Gipsowe pisanki” A. Widzowskiej

Zbliżały się święta wielkanocne. Rodzina Ady i Olka zwykle spędzała je razem z babcią i dziadkiem. Niestety, tydzień wcześniej dziadek zagapił się na przelatującego bociana i złamał prawą rękę.                   – Ojej! Biedny dziadek. Nie będzie mógł malować z nami pisanek – stwierdziła smutno Ada.                       – Nie martwcie się, wymyślimy dziadkowi jakieś zajęcie – odpowiedziała babcia, biegnąc po ścierkę, bo dziadek rozlał herbatę. Posługiwanie się lewą ręką nie wychodziło mu najlepiej. Wszyscy zgodzili się, by spędzić Wielkanoc w domu babci i dziadka, a potem wspólnie ustalili plan przygotowań do świąt. Ada i Olek mieli zrobić pisanki. Mama miała czuwać nad całością i robić kilka rzeczy naraz, bo była wspaniałym organizatorem. Tata miał wspomóc mamę w zakupach, sprzątaniu i przygotowaniu potraw. Jego specjalnością były pieczeń, sałatka jarzynowa i sernik. Tata był też specjalistą od mycia okien i robił to szybko i sprawnie, pogwizdując przy tym jak skowronek. Zadaniem babci były dekoracje i przygotowanie świeżych kwiatów. Dziadek… Dziadek miał za zadanie leżeć i odpoczywać, bo „musi się oszczędzać”. Tak stwierdziła babcia. Wszyscy zabrali się do pracy. Dzieci z pomocą mamy ugotowały jajka na dwa sposoby: część w łupinach cebuli, część w wywarze z buraków. Cebulowe jaja miały kolor brązowy, a buraczane – różowy. – Takie pisanki nazywają się kraszanki – wyjaśniła mama. – Możemy pokolorować je we wzorki cienkim białym pisakiem lub wydrapać na nich wzorki. – Wtedy będą drapanki – dodała babcia. – A czy wiecie, jak zabarwić jajka na kolory żółty, zielony lub czarny? – zapytał dziadek. – Pomalować farbami plakatowymi – odpowiedział Olek. – A gdybyście nie mieli farb? – Hm, to nie wiemy… – Kolor zielony uzyskamy z liści pokrzywy, a czarny z owoców czarnego bzu lub łupin orzecha włoskiego. Aha! Żółty – z suszonych kwiatów jaskrów polnych. Wystarczy dorzucić je do wody i ugotować w niej jajka.                                                                                                                                                                                               Babcia mrugnęła do wnuków i po chwili przyniosła im kwiaty narcyzów. Miała też przygotowaną, samodzielnie wyhodowaną rzeżuchę. Zrobiła z niej piękne dekoracje. Wyglądały jak małe łączki, a na nich siedziały żółte kurczaczki zrobione z papieru. Z ogrodowej szklarni babcia przyniosła pachnące hiacynty w doniczkach i pęki białych tulipanów. Przygotowała też biały obrus. W wazonach stały kosmate bazie, nazywane przez Adę „szarymi kotkami”. Kiedy okna lśniły już czystością, tata zabrał się do pieczenia sernika.                             – A czy wiecie, że można upiec sernik z dodatkiem ziemniaków? – zapytał dziadek.                                                                              – Coś ty, dziadku! Przecież sernik robi się z sera, masła i jajek – zauważyła Ada.                                                                                – A nieprawda! Moja mama piekła pyszny sernik z dodatkiem kilku ugotowanych ziemniaków. Oczywiście twarogu było dwa razy więcej, ale te ziemniaki nadawały sernikowi puszystości. Wszystkie sąsiadki przychodziły do mamy po przepis. – Oj, to muszę ci taki upiec, kochanie – powiedziała babcia. – Sam ci upiekę taki sernik, ale bez gipsu – odparł dziadek. – Sernik z gipsem byłby za twardy – roześmiał się tata. – Ale skoro zachwalasz ten przepis, to zaraz dodam do sernika jednego ziemniaka, bo akurat mam za dużo do sałatki. Tymczasem mama ugotowała smakowity żurek i zrobiła ciasto na piaskową babę wielkanocną. Ada i Olek nie mogli się doczekać, kiedy pójdą poświęcić pokarmy. Z pomocą mamy pięknie przystroili koszyczek, w którym na białej serwetce leżały chleb, jaja, biała kiełbasa, ciasto oraz sól i pieprz. Całość ozdobili zielonymi gałązkami bukszpanu. W pierwszy dzień świąt cała rodzina usiądzie przy świątecznym stole i podzieli się jajkiem, symbolem życia. – Jutro poszukamy jajek schowanych w ogrodzie – przypomniała sobie Ada. – Zajączek zawsze przynosi dla nas czekoladowe jajka. – To nie zajączek, tylko mama – odparł Olek, który nie wierzył w opowieści o zajączku przynoszącym prezenty.                                                                                                                                                  – To tylko zabawa.                                                                                                                                                                            – A czy wiecie, jak bawiono się dawniej na Wielkanoc? – ożywił się dziadek.                                                                                         – Ulubioną zabawą było uderzanie o siebie dwoma jajkami, a zwyciężał ten, którego jajko nie zostało rozbite.                                         – Ojej! To dopiero była jajecznica! – zachichotała Ada.                                                                                                                        – Dawniej chodzono po wsi z kogutem, który był symbolem urodzaju. Później prawdziwe ptaki zastąpiły kogutki gliniane lub drewniane.    – A śmigus-dyngus też był? – zapytał Olek.

– Był, ale nie mówiono dyngus, tylko wykup. Chłopcy chodzili po wsi i w zamian za śpiew domagali się zapłaty, czyli wykupu w postaci pisanek, słodyczy albo pieniędzy.                                                                                                                                                      – Dziadku, jak ty dużo wiesz – zachwycił się Olek.                                                                                                                                                                                                                     – Dziadek nam pomaga we wszystkim! – dodała Ada. – A przecież ma złamaną rękę.                                                                                                                                                                                                                                             – Może w nagrodę namalujemy dziadkowi pisanki na gipsie? – zaproponował Olek. I tak też zrobili. Gips dziadka wyglądał naprawdę świątecznie. – Kochani – powiedział zadowolony dziadek. – Mam do was wielką prośbę. Sernik się piecze, babka piaskowa rośnie, a jajka są pokolorowane. Usiądźmy w ogrodzie, popatrzmy w niebo i pomyślmy o tym, co jest najważniejsze. – O czym, dziadku? – Jak to o czym? O życiu i o miłości – odpowiedział dziadek i podrapał się lewą ręką.

Rozmowa na temat opowiadania .

Gdzie rodzina Olka i Ady spędziła Wielkanoc ?

Co się stało dziadkowi ? Dlaczego?

Jakie zadania mieli do wykonania podczas przygotowań do świąt Olek i Ada, rodzice i dziadkowie ?

Czym babcia ozdobiła stół ?

Jakie rady dawał dziadek ?

Czy tata i mama wywiązali się z zadań ?

 

Odkrywanie litery j, J w karcie pracy „Nowe przygody Olka i Ady” Przygotowanie do czytania, pisania i liczenia „ str. 52-55

Nazywanie zdjęć . Dzielenie nazw zdjęć na głoski. Zaznaczanie na niebiesko liter j,J w wyrazach. Czytanie sylab wyrazów i tekstu. Rozwiązywanie krzyżówki. Czytanie nazw ptaków. Kolorowanie wyrazów  nazw ptaków znanych dzieciom. Czytanie wyrazów powstałych z połączenia sylab. Wodzenie palcem po literze j -małej i wielkiej, pisanej. Pisanie litery j, J po śladach , a potem samodzielnie.

Publiczne Przedszkole nr 10

w Radomsku

Skip to content